Śpij koteczku 10. maja 2009 23:00:00

Kot śpi

Kot zasypia gdzie podleci:
W pobliżu kosza na śmieci
Na pianinie, parapecie,
W pudle zabawek dla dzieci,
Na kolanach utnie drzemkę,
W szafie zmiętosi sukienkę,
I w szufladzie, w pustym bucie,
Lub w kredensie czy w surducie,
W pudle małym się umości,
Pod stołem, gdy przyjdą goście,
I na szafie z ubraniami
Okryty kurzu kłakami...

Gdzie się nie spodziewasz, będzie:
Koty śpią dosłownie wszędzie.




Komentarze (0)


Słodki kotek 03. maja 2009 21:31:00

Taki słodki kotek...

Słodki kotek

Przyjdź, piękny kocie, legnij tu, i mrucz
ukrywszy szpony w miękkiej łapie.
Niech się zanurzę w głąb twych ócz,
skąd błyszcz agatu i metali kapie.

Gdy wpuszczam palce w elektryczną toń
giętkiego grzbietu i głowy
i gdy rozkosznie pieści się ma dłoń
gładząc twój kark puchowy.

Widzę małżonkę mej duszy. Głęboki
jej wzrok i zimny by twój
rani i płata jak bułat szeroki.

I do stóp po warkoczy zwój,
młode jej kształty w krąg opływa
woń niebezpieczna i pieściwa.

Charles Baudelaire
przeł. Czesław Kozłowski




Komentarze (0)


Bezsenność 18. kwietnia 2009 01:56:00

Nie mogę dziś zasnąć, dlatego poszperałam w internecie wiersze. Sama kiedyś pisałam, ale kto ich nie pisał? Bardzo fajny wierszyk, tym bardziej, że czuję się samotna. Od razu zachciało mi się do łóżka, no w sensie, pospać w ciepłej pościeli.

w domku z kieszeni (II)

W pasiastej kieszeni
różowej koszuli,
tam serce do serca
tuli,
a ja pod skrawkiem atłasu
zasypiam...

mym ciepłym ciałem
Twego zimnego dotykam..
W domku kieszonkowym
marzę, wiersze snuję
potem wychodzę,
Ciebie smakuję,

karmisz mnie okruchami
z warg swoich,
a potem wracam
na miejsce moje..
Tam Twoje cierpienia
ukoję...

romantic-soul




Komentarze (0)


Witam na moim blogu 17. kwietnia 2009 10:07:00

Udało mi się założyć tego bloga i to samej, bez niczyjej pomocy. Teraz będę mogła pisać do woli Smile.

Mam na imię Kasia, wiek możecie odszyfrować z mojego nicku lub tytułu blogu. O czym będę tu pisać? Hmm, o tym co wywrze na mnie wrażenie, niezależnie czy to w życiu osobistym, czy ogólnie.

Niedawno przeżyłam trudne rozstanie i było mi źle. Nigdy więcej takich. Doszłam do siebie i pozwolę więcej tak ze sobą postępować. Teraz chodzę z podniesioną głową, uśmiechem i mówię: "Witaj świecie!"




Komentarze (0)



LINKI





eselka | popltane-myli | bear-yogi | misia-2 | nicky007 | Mailing